Pokazujemy prawdę o kościele i religii katolickiej (morderstwa, gwałty, pedofilia, kradzieże, manipulacje)
poniedziałek Grudzień 18th 2017

Lourdes – szansa na wyleczenie niższa, niż w multilotku. Czy można bardziej oszukać ciemnotę?

Od lat bawi mnie to, co dzieje się z ciemną gawiedzią, jeśli chodzi o wszelakie uzdrowienia. Najśmieszniejsze jest, że KK tak ochoczo oczernia bioenergoterapeutów, czy medycynę naturalną, jednocześnie promując idiotyzmy w stylu świętej wody ze źródełka w jakimś śmiesznym miejscu. Nie jest tajemnicą, że wiara czyni czuba. Jest za to tajemnicą, i to żałośnie ukrywaną przez kościół, że Lourdes i inne miejsca kultu mają zerowy wpływ na zdrowie chorych. Mam świadomość, że większość ludzi wykształconych to ateiści (co jest dość oczywiste, myślenie szybko pozbywa się tępej wiary), dlatego nie wymagam, by katoliccy czytelnicy wiedzieli, czym jest statystyka. Opisując to najprościej jak się da, można powiedzieć, że statystyka jest dziedziną nauki zajmującą się zbieraniem, przetwarzaniem danych, zamienianiem ich w informacje i wyciąganiem wniosków. Celowo nie przytaczam tu pełnej definicji tego terminu, bo mam świadomość, że katolik tego nie zrozumie.

Skoro wiemy mniej więcej, o czym mowa (choć katolicy mogą potrzebować kilku minut na przetworzenie powyższych zdań, nie krępujcie się – bóg wam pomoże), możemy przejść do tematu Lourdes i innych pralni pieniędzy. Eee.. chciałem powiedzieć – miejsc świętych, tak. Weźmy pod lupę trzy fakty:

1. Wikipedia podaje: „Co roku odwiedza je 6 milionów pielgrzymów, w tym 100 000 wolontariuszy i 80 000 chorych”

2. Jednocześnie, w 2011 roku został zatwierdzony (przez KK) 68 cud spontanicznego i niewytłumaczalnego w obecnej medycynie wyleczenia.

3. Kolejne dane z wikipedii: „Badania przeprowadzone w 1978 wykazały, że pielgrzymi przybywający do Lourdes pochodzą ze 111 krajów a 69% spośród nich to kobiety. Szacuje się, że od otwarcia sanktuarium w 1860 odwiedziło go ok. 200 milionów osób”

Zastanówmy się teraz, co z tego wynika.

Jeśli 200 000 000 osób to 100%…
…to jakim procentem będzie 68 osób?
Dla katolików zapiszę to działanie oparte o proporcje (tak, wiem że to trudne ale było to w gimnazjum i to nie na religii):

200 000 000 – 100% (ta „kreska” to nie znak odejmowania, serio)
68 – X (tutaj też)
X = (68 * 100) / 200 000 000
X = 6800 / 200 000 000
X = 0,000034%

Kolejne działanie, bardzo proste choć również opiszę, dla tych którzy woleli religię od matematyki:
200 000 000 / 68 = 2941176 (po zaokrągleniu)

Co dały nam te obliczenia? Oto wnioski, które każdy może samodzielnie wysnuć:

Po pierwsze, co już zostało powiedziane – Lourdes i cudne wyleczenia to żałosne kłamstwo. Statystyka nie kłamie, bejbe. W ciągu tych wszystkich lat przewinęło się tam 200 000 000 ludzi i wyzdrowiało 68 osób. Czy to nie śmieszne wręcz? Jeśli jedziesz tam, by wyzdrowieć, masz 0,000034% szans, że Ci się uda. Przy takiej „szansie” człowiek myślący logicznie i posługujący się rozumem nie zapłaciłby nawet za przejazd na lotnisko, o datkach na kościółek i szajkę pedofilów nie wspominając.

Katolicy, ile jeszcze kłamstw i ciemnoty dacie sobie wbić do głów?

Komentuj