Pokazujemy prawdę o kościele i religii katolickiej (morderstwa, gwałty, pedofilia, kradzieże, manipulacje)
sobota Wrzesień 23rd 2017

Papież pedofil – czy to jeszcze kogoś dziwi? Historia Juliusza III

Papież Juliusz III (1550-1555)

Tło historyczne: Juliusz III zaliczał się do wąskiej grupy papieży, którzy w XVI wieku zostali wybrani drogą oficjalnego głosowania; większość zdobyła ten tytuł drogą intryg czy nawet morderstw. W tamtych czasach osoba papieża była dla najbogatszych i najpotężniejszych rodzin we Włoszech tym, czym bycie prezydentem Stanów Zjednoczonych jest dla Bushów czy Clintonów. W porównaniu do tych rodzin, Juliusz III był wśród kardynałów jak bohater wojenny.

Dziesiątki lat temu, zanim Juliusz III został papieżem, głupi i tchórzliwy papież Klemens VII oddał go jako zakładnika cesarzowi Karolowi V, kiedy ten drugi złupił Rzym. Juliusz normalnie by zginął, gdyby nie kardynał Pompeo Colonna, wróg Klemensa VII i niesforny komando kardynał, który wyrwał zakładników, w tym Juliusza III, z rąk cesarza. To była pierwsza w historii misja sił specjalnych. Pomimo tak dramatycznej przeszłości Juliusz III stał się jednym z najwstrętniejszych papieży, jaki znalazł się na tronie św. Piotra.

Czemu jest okropny: Gdy już został papieżem, Juliusz III przeznaczył zawartość kufrów papieskich na renowację swojej posiadłości w Rzymie – Villa Giula, która stała się jego stałą rezydencją. Pieniędzy na ten cel nie szczędził, wynajmując do dzieła nawet samego Michelangelo. Jak łatwo się domyślić, Juliusz III nie był zbytnio przejęty swoimi obowiązkami jako papieża. Biorąc pod uwagę jego poprzednika, Klemensa VII, pomyśleć by można, że tak byłoby dla wszystkich lepiej; niestety, Juliusz III miał dość niefortunne pomysły na spędzanie swojego wolnego czasu.

Poza hurtowym ograbieniem skarbca Kościoła Katolickiego, żeby sobie domek wystroić, Juliusz III znany był także ze swojego zainteresowania młodszymi od siebie mężczyznami. Gorzej, lubił uprawiać seks z dziećmi. Jeszcze gorzej, słynął z uprawiania seksu z dziećmi.

Jego rezydencja udekorowana była posągami i freskami, na których widać było jak dzieci uprawiają ze sobą seks. Juliuszowi III nie tyle wymsknęło się, że molestował dzieci – on się z tym obnosił. Udekorował swój dom, żeby móc się z tym obnosić. Jego Martin Bashir nie musiał pytać o to, czy spał z jakimś małym białym inwalidą; Michelangelo wyciosał dla Juliusza III pomniki przedstawiające gwałt oralny. Juliusz III, innymi słowy, otaczał się dziecięcą pornografią.

Kontrowersyjny poeta i uczony Giovanni Della Casa napisał wiersz o Juliuszu III w którym to autor bronił praktyki odbywania stosunków analnych z młodymi chłopcami. Wiersz znany był w całych Włoszech, a w szczególności znał go Juliusz III. To tak, jakby ktoś dzisiaj skomponował utwór, który trafiłby na szczyt listy przebojów, i w którym ktoś nazwałby cię pedofilem. (Niby poemat sławny, a z drugiej strony nie do końca wiadomo czy Giovanni w ogóle go napisał. Nie mogłem go nawet znaleźć – przyp. tłum.)

Już samo to zapewniłoby Juliuszowi miejsce na tej liście, ale jego arcydziełem chujowego papieżowania było połączenie interesów z przyjemnością. Choć i tak miał tendencję do mianowania napalonych nieletnich ogierów na kardynałów, przebił sam siebie kiedy zaadoptował żebraka. Dzieciak wychowany został na taką wulgarną homoseksualną dziwkę, która grzała dupę w Rzymie i otrzymała tytuł kardynała-bratanka. Nazwa jak najbardziej budziła obrzydzenie, ale była to jednak wyjątkowo prestiżowe i wpływowe stanowisko w kościele. Po tym, jak Juliusza III i jego chłopak zawojowali Rzym, przez całą Europę przewijała się antypatia wobec papiestwa, która trwała ponad sto lat.

Źródło: blattdorf.wordpress.com/

Komentuj